Info
Suma podjazdów to 1033 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2012, Czerwiec2 - 0
- 2012, Maj1 - 0
- 2012, Kwiecień4 - 1
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 3
- 2010, Lipiec11 - 13
- 2010, Czerwiec7 - 3
- DST 26.71km
- Czas 01:11
- VAVG 22.57km/h
- VMAX 41.88km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Asfaltowo
Sobota, 3 lipca 2010 · dodano: 03.07.2010 | Komentarze 0
Dzisiaj musiałem pojawić się w pracy, aby przed urlopem zostawić auto i kilka służbowych dokumentów. Zamiast tak jak co roku kombinować nad tym, kto po mnie przyjedzie autem pod robotę, rower zapakowałem do służbówki. Po załatwieniu kilku prac w robocie, przebrałem się i w drogę do domu.
Start ze świerku koło Otwocka do samego Otwocka i stamtąd do domu. Nie chciałem jechać najkrótszą i chyba jedna z najniebezpieczniejszych dróg w Polsce - drogą krajową nr 17 Warszawa-Lublin.
Do samego Otwocka droga przebiegła bez problemu. Po przejechaniu 9km byłem koło brata więc zajrzę na 5 minut. No cóż nie zapowiedziałem się i niestety pocałowałem klamkę. Od brata najkrótszą trasą w stronę Celestynowa. Krótki postój przy pomniku, który znajduje się dosłownie na przeciw przejazdu kolejowego w Pogorzeli Warszawskiej.
W chołdzie "żołnierzom ruchu oporu
© Cerberiiusz
No i znowu niestety komary (co za rok) nie dały złapać tchu więc szybkie zdjęcie, na rower i jedziemy. Oczywiście podziwiam widoki i ... znaki drogowe.
Uwaga na "łosie"
© Cerberiiusz
Do domu jeszcze parę kilometrów, ale żeby nie było za krótko (bardzo fajnie mi się jechało) kombinacje nad tym jak tu do domu pojechać. Po małych przemyśleniach znalazłem wyjście. Pojadę w stronę wsi Regut a stamtąd przez pole (około 700m żwirowej drogi), gdzie znalazłem chwilę na podziwianie kolorów nieba po zachodzie słońca.Jeszcze tylko zakręcę się po samym Celestynowie i jestem w domu. 
Tuż po zachodzie słońca
© Cerberiiusz
