Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi cerberiusz z miasteczka Otwock. Mam przejechane 649.93 kilometrów w tym 371.94 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 14.21 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1033 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy cerberiusz.bikestats.pl
  • DST 37.45km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:18
  • VAVG 16.28km/h
  • VMAX 44.73km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Trek 6000
  • Aktywność Jazda na rowerze

O poranku

Piątek, 16 lipca 2010 · dodano: 16.07.2010 | Komentarze 5

Chęć zobaczenia wschodu słońca w Mazowieckim Parku Krajobrazowym...

Wschód słońca w Mazowieckim Parku Krajobrazowym © Cerberiiusz


i jeszcze większa chęć bycia w rezerwacie na "Na Torfach" spowodowała, że nie spałem tej nocy. Wstałem przed 4 rano i 20 minut później siedziałem już na rowerze, co dla mnie wielkiego śpiocha jest ogromnym wyczynem. Z Celestynowa szybko asfaltem do Dąbrówki gdzie zjechałem w polną drogę i oddałem się kontemplacji wschodu słońca i ogólnie rozumianej przyrody.

Wschód słońca W Mazowieckim Parku Krajobrazowym © Cerberiiusz


Gdy robiłem to zdjęcie w trawie zaszył się zając. I gdy stwierdził, że może bezpiecznie się ewakuować narobił tyle hałasu, napędzając mi przy tym niezłego stracha. Następnie udałem się na bunkry. Tu nie pauzowałem więcej jak minutę i ruszyłem okrężną drogą w kierunku torfów, aby tam podziwiać uspakającą ciszę i widoki o poranku.

Cerberiusz na Torfach © Cerberiiusz


Po drodze na Torfy mijałem tablicę chyba upamiętniającą pracę leśników i drwali.

Tablica "leśników i drwali" © Cerberiiusz


Tuż przed samym rezerwatem jest "Baza Edukacji Ekologicznej", którą w końcu muszę się kiedyś wybrać i zwiedzić.

Baza Edukacji Ekologicznej © Cerberiiusz


Z rezerwatu ruszyłem w kierunku Karczewa. Gdy przejeżdżałem koło starego cmentarza żydowskiego powstała pierwsza fotografia. W samym Karczewie przejeżdżałem koło kolejki wąskotorowej, która stanowi pamiątkę jakiejś trasy tejże kolejki (chyba Piaseczno - Otwock - Karczew). Z pod kolejki udałem się na kawę do mamy, oraz w celu obudzenia ich do pracy. Po wypiciu kawy ruszam w stronę domu. Kręcąc to w lewo, to w prawo dojeżdżam do Pogorzeli Warszawskiej. Żeby wycieczka za szybko się nie skończyła po przejechaniu 200 metrów asfaltem znów wjeżdżam w las i obieram kierunek bunkry. Same bunkry omijam łukiem i kieruję najpierw w kierunku Dąbrówki, a później na Lasek skąd asfaltem docieram już do domu. Cała wycieczka trwała 4 godziny.
W drodze powrotnej były momenty, że odczuwałem brak przespanej nocy i momentami brakło siły, momentami ochoty, a momentami jednego i drugiego.

I na koniec orientacyjna mapka dzisiejszej wycieczki.


Kategoria Trasa otwarta



Komentarze
ktone
| 06:05 środa, 21 lipca 2010 | linkuj Nawiązując do komenta u mnie: trzeba jechać ;)
O wschodzie słońca wszystko jest inne, ale ciężko się zmusić:D
cerberiusz
| 09:01 piątek, 16 lipca 2010 | linkuj Je nie wstałem wcześnie, ja w nocy nawet minuty nie spałem.
Niestety od poniedziałku koniec urlopu i ciężki powrót do pracy :(
gabcio328
| 08:07 piątek, 16 lipca 2010 | linkuj Ja teraz muszę przerzucić się na wczesne wycieczki, bo po południu jest za gorąco:) Też jestem wielkim śpiochem:)
fotoaparatka
| 07:35 piątek, 16 lipca 2010 | linkuj Naprawdę podziwiam tak wczesne wstawanie! Ja pomimo wielkich chęci nie daję rady :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zyluz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]