Info
Suma podjazdów to 1033 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2012, Czerwiec2 - 0
- 2012, Maj1 - 0
- 2012, Kwiecień4 - 1
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 3
- 2010, Lipiec11 - 13
- 2010, Czerwiec7 - 3
- DST 39.78km
- Teren 4.50km
- Czas 02:03
- VAVG 19.40km/h
- VMAX 47.56km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Okolice Pyrzyc
Czwartek, 5 sierpnia 2010 · dodano: 07.08.2010 | Komentarze 3
W Pyrzycach bywam dosyć często, więc tylko kwestią czasu było to, że zrodzi się pomysł wycieczki. W planach było Jezioro Miedwie, które bardzo mnie do siebie ciągnęło. Zapewne za srawą tego iż "w czasach II wojny światowej nad jeziorem funkcjonowała torpedownia warsztatów torpedowych Gereitenwerke Pomeren Madüsee pracująca na potrzeby początkowo Luftwaffe po 1944 również Kriegsmarine"
Info wikipedia.
Przepiękny zachód słońca nad Jeziorem Miedwie
© Cerberiiusz
Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Plan wycieczki został już opracowany wcześniej w domu. Tak więc jak przyjechałem do hotelu, szybko się przebrałem i ruszyłem w drogę. Jak tylko wyjechałem z Pyrzyc była okazja do podziwiania widoków.
Za Pyrzycami
© Cerberiiusz
I rzut oka na drugą stronę drogi.
Za Pyrzycami - z drugiej strony drogi
© Cerberiiusz
Po chwili ruszam dalej, bo marzenie, czyli Jezioro Miedwie mnie wzywa. Gdy dojeżdżałem do miejscowości Okunica z daleka zobaczyłem główny cel mojej dzisiejszej wyprawy.
Za Pyrzycami - w dali cel wyprawy
© Cerberiiusz
Na wyjeździe z Okunicy wjeżdżam na drogę z płyt betonowych, która później przekształca się w polną drogę...
Droga nad Miedwie
© Cerberiiusz
...aby powoli znikać w nadjeziornych chaszczach. 
Droga nad Miedwie
© Cerberiiusz
W końcu droga kończy się około 100 metrów przed jeziorem. Niestety, nad sam brzeg zbiornika nie docieram. :( Ale wkońcu nie chodzi o to aby króliczka złapać... Następnym razem z innej strony dam radę.
Zachód nad Jeziorem Miedwie
© Cerberiiusz
Nad brzegiem jeziora zrobiłem sobie około godzinny postój na podziwianie zachodu, różnych zwierzątek, robienie zdjęć...
Nadjeziorna fauna
© Cerberiiusz
We wnętrzu
© Cerberiiusz
Ślimak, ślimak ....
© Cerberiiusz
Bezwstydnicy
© Cerberiiusz
Cerberiusz kontempluje przyrodę nad Jez. Miedwie
© Cerberiiusz
Podczas dojazdu nad jezioro udało mi się całkiem blisko pojechać do sarny, lecz nie zdążłem zrobić jej zdjęcia. Druga sarna wystraszyła się jakieś 3-4 metry ode mnie w czasie przedzierania się już piechotą w stronę jeziora. Nieźle się schowała w trzcinach. Swoją drogą i ja się przy tym nieźle strachu najadłem.
Jak tylko opuściłem drogę dojazdową nad jezioro, to asfaltem już do samego końca. Z drogi na Stargard skierowałem się w stronę Starego Przylepu. Tak jadąc widziałem już dużą ilość skoszonych zbóż na polach. Zapewne żniwa są już na półmetku. To z kolei oznacza jesień, a później nielubianą przeze mnie zimę. Bez żadnych przygód kontynuowałem wycieczkę. Przejeżdżałem przez kolejne miejscowości. Droga mijała mi bardzo szybko i przyjemnie, gdyż i pogoda, i temperatura były sprzyjające. Bardzo podobała mi się dębowa aleja, którę jechałem od Zaborska do Lubiatowa. Zdjęć już nie mam gdyż zapomniałem o wyjęciu aparatu. Niech to również stanowi zachętę dla was aby wybrać się w te rejony.
Byłem zdziwiony, gdyż ilość mijających mnie samochodów była bardzo mała. W takich warunkach można się wycieczkować. Same auta zaczęły się pojawiać dopiero na drodze krajowej nr3, ale nie stanowiły problemu. Miałem do samego hotelu do dyspozycji ścieżkę rowerową. 
Bliski koniec
© Cerberiiusz
Do samego hotelu dociera tuż przed 22, a więc moja wycieczka trwała prawie 3 godziny. Tej nocy rower spał razem ze mną w pokoju. :D
Tylko ty i Ja
© Cerberiiusz
I tradycyjnie na zakończenie mapka wycieczki:
Komentarze
A co do jesiennej i zimowej depresji, to zimą polecam regularnie odwiedzać basen i popływać - znacznie poprawia samopoczucie.
PS. Ja też nie lubię zimy i gdy już tylko nadchodzą żniwa, to powoli dostaje już jesiennej depresji.....
