Info
Suma podjazdów to 1033 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2012, Czerwiec2 - 0
- 2012, Maj1 - 0
- 2012, Kwiecień4 - 1
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 3
- 2010, Lipiec11 - 13
- 2010, Czerwiec7 - 3
- DST 25.10km
- Czas 01:15
- VAVG 20.08km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Opole
Czwartek, 12 sierpnia 2010 · dodano: 13.08.2010 | Komentarze 0
Tym razem służbowo wylądowałem w Opolu, więc trudno było zmarnować taką okazję i nie wybrać się na wycieczkę do Opola. Jak Postanowiłem, tak zrobiłem. Ale od początku.
Do hotelu w Chrząstowicach dotarłem późno, bo około 18:30. Pół godziny zajęło mi zameldowanie się, przebranie i kilka innych drobiazgów. O 19 ruszyłem w kierunku Opola. Droga minęła mi bardzo szybko. Zmierzając do stolicy województwa zastanawiałem się gdzie pojechać. O to że nie wrócę nie martwiłem się. Wziąłem ze sobą GPS z Automapą, więc do hotelu zawsze trafię.
Witaj Opole
© Cerberiiusz
Pierwszy dylemat dokąd się udać pojawił się na pierwszym skrzyżowaniu w mieście. Po króciutkiej chwili zastanowienia jadę prosto.
Gdzie by teraz pojechać?
© Cerberiiusz
Chyba dojechałem do starszej części miasta. Tym lepiej, gdyż starówki fajnie się zwiedza.
Kierunek - Centrum Opola
© Cerberiiusz
I tak wylądowałem przy jakimś pomniku. Tylko jakim? Miałem sprawdzić i jak na złość rozdzwonił się telefon. Najpierw jeden, potem drugi i trzeci. I koniec końców zapomniałem podjechać bliżej, żeby się zorientować co to i dlaczego. Może ktoś z bikestatowiczów mnie uświadomi w tym temacie.
Pomnik... tylko co przedstawia?
© Cerberiiusz
Przy wspomnianej wyżej rzeźbie zaczepił mnie jakiś rowerzysta. Zapytał się dokąd jadę. Po mojej odpowiedzi, że dokąd oczy poniosą, tak aby obejrzeć to miasto pożyczył mi miłego zwiedzania. I tu miły szok, bo czegoś takiego się nie spodziewałem. Niestety robiło się coraz ciemniej i trzeba ciągnąć do hotelu na nocleg. 
Ciemność, widze ciemność
© Cerberiiusz
Obierając kurs powrotny obejrzałem sobie jeszcze z zewnątrz dworzec PKP. Podoba mi się. Teraz to już właściwie popedaliłem jak najszybciej na nocleg.
Dworzec PKP w Opolu
© Cerberiiusz
Pozostał wielki niedosyt, z powodu niemożliwości obejrzenia tego miasta, które z resztą zaczynało podobać mi się coraz bardziej. Trzeba będzie pokombinować nad kolejnym wyjazdem służbowym w te rejony. I teraz szczyt mojego lenistwa. Tak się wybieram po światła do roweru, że jeszcze ich nie nabyłem. Chyba się nie posłucham lekarza (jak mnie po prawdziwej operacji głowy wysyłał do domu) zacznę walić głową w mur, aby nabrać trochę rozumu. Ostatnie jakieś 3km pokonałem w zupełnej ciemności po bardzo ruchliwej drodze narażając swoje zdrowie i życie.
Na zakończenie standardowo mapka wycieczki:
