Info
Suma podjazdów to 1033 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2012, Czerwiec2 - 0
- 2012, Maj1 - 0
- 2012, Kwiecień4 - 1
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 3
- 2010, Lipiec11 - 13
- 2010, Czerwiec7 - 3
Trasa otwarta
| Dystans całkowity: | 568.11 km (w terenie 337.44 km; 59.40%) |
| Czas w ruchu: | 36:57 |
| Średnia prędkość: | 15.38 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 52.69 km/h |
| Suma podjazdów: | 1033 m |
| Suma kalorii: | 2746 kcal |
| Liczba aktywności: | 29 |
| Średnio na aktywność: | 19.59 km i 1h 16m |
| Więcej statystyk | |
- DST 26.71km
- Czas 01:11
- VAVG 22.57km/h
- VMAX 41.88km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Asfaltowo
Sobota, 3 lipca 2010 · dodano: 03.07.2010 | Komentarze 0
Dzisiaj musiałem pojawić się w pracy, aby przed urlopem zostawić auto i kilka służbowych dokumentów. Zamiast tak jak co roku kombinować nad tym, kto po mnie przyjedzie autem pod robotę, rower zapakowałem do służbówki. Po załatwieniu kilku prac w robocie, przebrałem się i w drogę do domu.
Start ze świerku koło Otwocka do samego Otwocka i stamtąd do domu. Nie chciałem jechać najkrótszą i chyba jedna z najniebezpieczniejszych dróg w Polsce - drogą krajową nr 17 Warszawa-Lublin.
Do samego Otwocka droga przebiegła bez problemu. Po przejechaniu 9km byłem koło brata więc zajrzę na 5 minut. No cóż nie zapowiedziałem się i niestety pocałowałem klamkę. Od brata najkrótszą trasą w stronę Celestynowa. Krótki postój przy pomniku, który znajduje się dosłownie na przeciw przejazdu kolejowego w Pogorzeli Warszawskiej.
W chołdzie "żołnierzom ruchu oporu
© Cerberiiusz
No i znowu niestety komary (co za rok) nie dały złapać tchu więc szybkie zdjęcie, na rower i jedziemy. Oczywiście podziwiam widoki i ... znaki drogowe.
Uwaga na "łosie"
© Cerberiiusz
Do domu jeszcze parę kilometrów, ale żeby nie było za krótko (bardzo fajnie mi się jechało) kombinacje nad tym jak tu do domu pojechać. Po małych przemyśleniach znalazłem wyjście. Pojadę w stronę wsi Regut a stamtąd przez pole (około 700m żwirowej drogi), gdzie znalazłem chwilę na podziwianie kolorów nieba po zachodzie słońca.Jeszcze tylko zakręcę się po samym Celestynowie i jestem w domu. 
Tuż po zachodzie słońca
© Cerberiiusz
- DST 13.21km
- Teren 5.70km
- Czas 00:43
- VAVG 18.43km/h
- VMAX 50.23km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Przewietrzenie płuc
Piątek, 2 lipca 2010 · dodano: 02.07.2010 | Komentarze 0
Po ciężkiej pracy i przejechaniu 1300km samochodem po polskich "wspaniałych" drogach wyskoczyłem dosłownie na chwilę przewietrzyć płuca. Podczas wieczornej przejażdżki zrobiłem swój mały rekord - maksymalna prędkość leciutko ponad 50km/h. :D
Największa prędkość
© Cerberiiusz
Znalazła się te ż chwila na podziwianie zachodu słońca. Co prawda późnego, ale zawsze to lepsze niż nic. 
Zachód słońca w MPK
© Cerberiiusz
Po lesie jeszcze się przejechałem kawałek i powrót do domu. W domu czeka jeszcze na złożenie bagażnik na rower do samochodu. W poniedziałek test wspomnianego bagażnika. W planach jest mała wycieczka z bratem i bratanicą.
- DST 23.16km
- Teren 12.80km
- Czas 01:19
- VAVG 17.59km/h
- VMAX 47.99km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Las w MPK
Środa, 30 czerwca 2010 · dodano: 30.06.2010 | Komentarze 1
Dzisiaj małe postanowienie. Wycieczka ma mieć co najmniej 18 km, ponieważ wtedy przekroczę pierwsze 100km na treku. Plan wykonany w całości.
Najpierw kawałkiem asfaltu pojechałem do Dąbrówki, po czym skręciłem w bok i lasem do Starej Wsi. Droga przebiegła bez przeszkód i po kilku minutach znów na asfalt i kierunek Pogorzel Warszawska. Tam odbiłem w drogę żwirową i przyjąłem kierunek Soplicowo. Będąc niedaleko domu dziecka zobaczyłem niedużą, ale dla mnie będącą sporym wyzwaniem górkę. Zmiana przełożeń i ognia. Zdobyłem ją. o podjeździe czułem jak mnie palą mięśnie. 
Ciężki podjazd
© Cerberiiusz
Minuta odpoczynku i zastanawiam się gdzie dalej. Po wyborze trasy i przejechaniu kilku metrów jeden wielki piach.
Piaski dla "Cyborgów"
© Cerberiiusz
Odwrót. Pojadę gdzie indziej. Zaatakowałem tę górką z innej strony, zresztą nieświadomie. Ale drugi raz nie będę się wracał. Rower pod pachę i przez piaski wyszedłem na inną ścieżkę. Tam się pokręciłem, zrobiłem odpoczynek i stwierdzenie, że czas wracać do domu. 
Odpocznij sobie rowerek
© Cerberiiusz
Dojechałem do Czerwonej Drogi gdzie z miłym starszym panem (którego w tym miejscu chciałbym pozdrowić) gawędziłem podczas jazdy. Przyszedł moment, że zrobiło mi się wstyd samego siebie. Jestem młodszy od przemiłego pana dwukrotnie, a siły miałem przynajmniej czterokrotnie mniej. Znów zacząłem przeklinać papierosy i siedzący tryb życia. W przemiłej atmosferze dojechaliśmy do Pogorzeli, gdzie się rozstaliśmy. Miły pan przyjął kierunek Otwock, ja zaś Celestynów. Asfaltem już bez zjeżdżania dotarłem do domu. Po drodze jeszcze rozwinąłem swoją dotychczas największą prędkość 47,99.
- DST 13.55km
- Teren 12.73km
- Czas 00:51
- VAVG 15.94km/h
- VMAX 40.77km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Wokoło komina
Poniedziałek, 28 czerwca 2010 · dodano: 28.06.2010 | Komentarze 0
Dzisiaj miałem mocno ograniczony czas na rower, tylko jedną godzinę, więc postanowiłem się wybrać do rezerwatu "Bocianowskie Bagno" do którego mam rzut siodełkiem ;). 
Rezerwat Bocianowskie Bagno
© Cerberiiusz
Niestety gigantyczna ilość zmutowanych komarów nie pozwoliła na dłuższe kontemplowanie przyrody i po zrobieniu zdjęć trzeba było się ewakuować.
Ja podczas krótkiego odpoczynku
© Cerberiiusz
Myślałem, aby objechać jeziorko, ale się rozmyśliłem. Wcześniej chodziłem tam na spacery, więc postanowiłem zobaczyć nie odwiedzaną jeszcze przeze mnie drogę. Wyboru nie żałuję. Ciekawa jak dla mnie ścieżka, niestety szybko się skończyła. 
Leśna ścieżka
© Cerberiiusz
Przejechałem przez asfalt i żwirową drogą pojechałem w kierunku wsi Skorupy. 200 metrów asfaltu i zaczyna się żużlowa droga przez las, która w pewnym momencie biegnie przy płocie jednostki wojskowej. Stamtąd obrałem kierunek na Łysą Górę i przez las w kierunku domu. Dojechałem do asfaltu patrzę na zegarek - mam jeszcze 15 min więc do domu. W tym momencie pojawił się uśmiech na mojej twarzy, ponieważ to oznacza, że mogę pojechać na "skróty". A jak wiadomo skróty są dłuższe więc jeszcze ze 2,5 kilometra i jestem w domu.
P.S. Zaczynam coraz bardziej odczuwać brak pełnego bidonu i rogów. :(
Mech z rezerwatu "Bocianowskie Bagno"
© Cerberiiusz
- DST 24.95km
- Teren 20.00km
- Czas 01:30
- VAVG 16.63km/h
- VMAX 46.07km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Wycieczka po Mazowieckim Parku Krajobrazowym
Sobota, 26 czerwca 2010 · dodano: 26.06.2010 | Komentarze 0
Dzisiaj wreszcie po tygodniu pracy znalazła się chwila na rower. Sądziłem, że wycieczka będzie krótsza bo nie będzie siły. A tu moje zdziwienie. :? Dałem radę. :D
Najpierw asfaltem do Dąbrówki i zjazd z asfaltu. Teraz na bunkry czyli Zbójna Góra. Później na Torfy. I tu niemiłe doświadczenie z komarami. Dopadają człowieka całymi stadami. Kilka fotek i odjeżdżam z tarasu widokowego. Postanawiam jeszcze zajechać w inne miejsce nad jeziorkiem i jeszcze kilka zdjęć. Tu dopadają mnie dwa kleszcze, których w porę się pozbyłem.
Patrzę na zegarek i postanawiam odwiedzić stary cmentarz żydowski. Chwila odpoczynku i powrót do domu, ponieważ zbliża się pora kąpieli 4-miesięcznego syna.
Żeby nie było monotonnie trasa nie poprowadzi koło domu dziecka w Soplicowie i z tąd kieruje się w stronę Czerwonej Drogi. Tu nie miła jazda - sam piach. Po kilkuset metrach czuję jak opadam z sił. Zjeżdżam na dawno nie przekopywany pas przeciwpożarowy. Teraz jedzie się znacznie lepiej. Po chwili dojeżdżam do Czerwonej Drogi po czym się kieruję na bunkry i Dąbrówkę.
Pozostaje jeszcze przejechać koło schroniska dla psów w Celestynowie. No i tutaj moje obawy co do mało spokojnego przejazdu się potwierdzają. Obskakują mnie psy, ale na szczęście szybko tracą mną zainteresowanie. Uff udało się, ale trzeba będzie poważnie pomyśleć jak objeżdżać to miejsce. Teraz już bez przeszkód dojeżdżam do domu.
Zmęczony i zadowolony kończę dzisiejszą wycieczkę po MPK.
P.S. Jestem ciekaw czy jutro dopadną mnie zakwasy.
Trek w rezerwacie MPK Jezioro Torfy
© Cerberiiusz
Kirkut w Anielinie k. Otwocka
© Cerberiiusz
Mazowiecki Park Krajobrazowy
© Cerberiiusz
- DST 16.55km
- Teren 12.00km
- Czas 00:59
- VAVG 16.83km/h
- VMAX 31.99km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Bunkry
Sobota, 19 czerwca 2010 · dodano: 16.06.2010 | Komentarze 0
Kolej ny mały trening. Trasę tą wymyśliłem po to, aby w przyszłości sprawdzać na niej swoje postępy. Na początku było sucho i nawet przyjemnie. Po około pół godzinie zaczął mżyć deszcz. Po przejechaniu około 8km zrobiłem sobie 10 minutowy postój.
Muszę wyregulować przerzutki z tyłu i przodu. 
- DST 14.88km
- Teren 10.00km
- Czas 01:10
- VAVG 12.75km/h
- VMAX 40.77km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Jazda po Mazowieckim Parku Krajobrazowym
Środa, 16 czerwca 2010 · dodano: 16.06.2010 | Komentarze 0
Dzisiejsza wycieczka to kolejny mały kroczek ku niepaleniu papierosów. Jak na trzeci raz rowerze myśle, że idzie mi coraz lepiej. Zainwestowałem w spodenki MIMO HILO i dzięki pampersowi tyłek jakby mniej mnie bolał.
Teren dzisiejszej wycieczki to rezerwat Celestynowski Grąd i jego okolice. Jazdę po MPK starałem się na początek wybrać mieszaną, ale z przewagą jazdy bez asfaltu.
- DST 8.23km
- Teren 3.87km
- Czas 00:31
- VAVG 15.93km/h
- VMAX 33.97km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Upał
Sobota, 12 czerwca 2010 · dodano: 12.06.2010 | Komentarze 0
Króciutka wycieczka koło domu. Upał niemiłosierny, ale za to komarów w lesie jakby mniej.
Bike Trek 6000
© Cerberiiusz
- DST 3.89km
- Teren 3.89km
- Czas 00:31
- VAVG 7.53km/h
- VMAX 37.64km/h
- Temperatura 32.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Zakup roweru
Piątek, 11 czerwca 2010 · dodano: 11.06.2010 | Komentarze 2
Krótka przejażdżka nowym nabytkiem - Trekiem 6000.
Po 13 latach palenia, 7 latach niepedałowania i siedzenia tylko za kierownicą przyszedł czas na zmiany. Dzisiaj zakupiłem zakupiłem nowy rower, który ma zmienić trochę moje życie. Przejażdżka była po lesie tylko koło domu, ale te przejechane 4 km dały dużo radości. Zaliczyłem pierwsza wywrotkę - prosto w błoto. :/
