Info
Suma podjazdów to 1033 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Lipiec1 - 0
- 2014, Czerwiec1 - 0
- 2014, Marzec3 - 0
- 2012, Czerwiec2 - 0
- 2012, Maj1 - 0
- 2012, Kwiecień4 - 1
- 2011, Kwiecień1 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 3
- 2010, Lipiec11 - 13
- 2010, Czerwiec7 - 3
- DST 9.50km
- Teren 1.00km
- Czas 00:48
- VAVG 11.88km/h
- VMAX 26.00km/h
- Temperatura 32.0°C
- Podjazdy 20m
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Rodzinnie
Sobota, 28 kwietnia 2012 · dodano: 28.04.2012 | Komentarze 1
Tym razem wycieczka rodzinna z żoną i synkiem. Było to też moje rozruszanie kości.
Na rowerze nie siedziałem 2 lata. A teraz bolą mnie szqanowne cztery litery od siodełka. Nogi pewnie jutro dostaną zakwasów. ;)
Zdjęcie grupowe
© Cerberiiusz
- DST 2.90km
- Czas 00:15
- VAVG 11.60km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Come back ;P
Sobota, 28 kwietnia 2012 · dodano: 28.04.2012 | Komentarze 0
Wracam do sportu tym razem nie sam, a z małym i kochanym synem Kubą. :D
Pierwsza dzisiejsza trasa:
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Przygotowania
Czwartek, 7 kwietnia 2011 · dodano: 07.04.2011 | Komentarze 0
Trwają przygotowania do nowego sezonu - smarowanie, mycie zbieranie sił :P. Niestety przez nawał pracy nie mogę wsiąść na siodełko i popedalić gdzieś przed siebie.Ponieważ będę miał kompana na rowerowe wycieczki (syna), zamontowałem fotelik do roweru. Teraz muszę wyżebrać trochę czasu dla siebie i ruszyć w teren z rodzinką.
- DST 1.00km
- Czas 00:01
- VAVG 60.00km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Już 2,5 miecha
Środa, 27 października 2010 · dodano: 27.10.2010 | Komentarze 0
Jak ten czas leci już 2,5 miecha nie pedałowałem.
- DST 1.00km
- Czas 00:01
- VAVG 60.00km/h
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Zawsze coś
Środa, 1 września 2010 · dodano: 31.08.2010 | Komentarze 0
Ostatnimi czasy to jakoś tak dziwnie jest. A to praca, a to inne roboty domowe, brak chęci, teraz deszcz i na rowerze już długo nie siedziałem. Kiedy wreszcie gwiazdy ułożą się pomyślnie dla mnie i znów popedale gdzieś bez celu?
- DST 7.58km
- Teren 7.28km
- Czas 00:48
- VAVG 9.47km/h
- VMAX 38.01km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Tak sobie bez celu
Sobota, 21 sierpnia 2010 · dodano: 21.08.2010 | Komentarze 0
Krótka przejażdżka po okolicy zupełnie bez celu.
Podczas jazdy zaliczyłem przelot przez kierownicę i potwierdzam (jak wyczytałem tu u kogoś na blogu) SPD w czasie lotu same się wypinają ;)
- DST 25.10km
- Czas 01:15
- VAVG 20.08km/h
- VMAX 34.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Opole
Czwartek, 12 sierpnia 2010 · dodano: 13.08.2010 | Komentarze 0
Tym razem służbowo wylądowałem w Opolu, więc trudno było zmarnować taką okazję i nie wybrać się na wycieczkę do Opola. Jak Postanowiłem, tak zrobiłem. Ale od początku.
Do hotelu w Chrząstowicach dotarłem późno, bo około 18:30. Pół godziny zajęło mi zameldowanie się, przebranie i kilka innych drobiazgów. O 19 ruszyłem w kierunku Opola. Droga minęła mi bardzo szybko. Zmierzając do stolicy województwa zastanawiałem się gdzie pojechać. O to że nie wrócę nie martwiłem się. Wziąłem ze sobą GPS z Automapą, więc do hotelu zawsze trafię.
Witaj Opole
© Cerberiiusz
Pierwszy dylemat dokąd się udać pojawił się na pierwszym skrzyżowaniu w mieście. Po króciutkiej chwili zastanowienia jadę prosto.
Gdzie by teraz pojechać?
© Cerberiiusz
Chyba dojechałem do starszej części miasta. Tym lepiej, gdyż starówki fajnie się zwiedza.
Kierunek - Centrum Opola
© Cerberiiusz
I tak wylądowałem przy jakimś pomniku. Tylko jakim? Miałem sprawdzić i jak na złość rozdzwonił się telefon. Najpierw jeden, potem drugi i trzeci. I koniec końców zapomniałem podjechać bliżej, żeby się zorientować co to i dlaczego. Może ktoś z bikestatowiczów mnie uświadomi w tym temacie.
Pomnik... tylko co przedstawia?
© Cerberiiusz
Przy wspomnianej wyżej rzeźbie zaczepił mnie jakiś rowerzysta. Zapytał się dokąd jadę. Po mojej odpowiedzi, że dokąd oczy poniosą, tak aby obejrzeć to miasto pożyczył mi miłego zwiedzania. I tu miły szok, bo czegoś takiego się nie spodziewałem. Niestety robiło się coraz ciemniej i trzeba ciągnąć do hotelu na nocleg. 
Ciemność, widze ciemność
© Cerberiiusz
Obierając kurs powrotny obejrzałem sobie jeszcze z zewnątrz dworzec PKP. Podoba mi się. Teraz to już właściwie popedaliłem jak najszybciej na nocleg.
Dworzec PKP w Opolu
© Cerberiiusz
Pozostał wielki niedosyt, z powodu niemożliwości obejrzenia tego miasta, które z resztą zaczynało podobać mi się coraz bardziej. Trzeba będzie pokombinować nad kolejnym wyjazdem służbowym w te rejony. I teraz szczyt mojego lenistwa. Tak się wybieram po światła do roweru, że jeszcze ich nie nabyłem. Chyba się nie posłucham lekarza (jak mnie po prawdziwej operacji głowy wysyłał do domu) zacznę walić głową w mur, aby nabrać trochę rozumu. Ostatnie jakieś 3km pokonałem w zupełnej ciemności po bardzo ruchliwej drodze narażając swoje zdrowie i życie.
Na zakończenie standardowo mapka wycieczki:
- DST 11.37km
- Teren 11.37km
- Czas 01:11
- VAVG 9.61km/h
- VMAX 44.73km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Spacerowo
Sobota, 7 sierpnia 2010 · dodano: 07.08.2010 | Komentarze 0
Dzisiaj razem z rodzinką w tempie iście spacerowym wybrałem się na króciutką wycieczkę. 
Rodzinna wycieczka
© Cerberiiusz
Na miejscu jednego z postojów postanowiłem "pomęczyć" rosiczki - owadożerne roślinki.
Rosiczka bez ofiary
© Cerberiiusz
Rosiczka z ofiarą
© Cerberiiusz
W drodze do rezerwatu Bocianwskie Bagno
© Cerberiiusz
- DST 39.78km
- Teren 4.50km
- Czas 02:03
- VAVG 19.40km/h
- VMAX 47.56km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Okolice Pyrzyc
Czwartek, 5 sierpnia 2010 · dodano: 07.08.2010 | Komentarze 3
W Pyrzycach bywam dosyć często, więc tylko kwestią czasu było to, że zrodzi się pomysł wycieczki. W planach było Jezioro Miedwie, które bardzo mnie do siebie ciągnęło. Zapewne za srawą tego iż "w czasach II wojny światowej nad jeziorem funkcjonowała torpedownia warsztatów torpedowych Gereitenwerke Pomeren Madüsee pracująca na potrzeby początkowo Luftwaffe po 1944 również Kriegsmarine"
Info wikipedia.
Przepiękny zachód słońca nad Jeziorem Miedwie
© Cerberiiusz
Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Plan wycieczki został już opracowany wcześniej w domu. Tak więc jak przyjechałem do hotelu, szybko się przebrałem i ruszyłem w drogę. Jak tylko wyjechałem z Pyrzyc była okazja do podziwiania widoków.
Za Pyrzycami
© Cerberiiusz
I rzut oka na drugą stronę drogi.
Za Pyrzycami - z drugiej strony drogi
© Cerberiiusz
Po chwili ruszam dalej, bo marzenie, czyli Jezioro Miedwie mnie wzywa. Gdy dojeżdżałem do miejscowości Okunica z daleka zobaczyłem główny cel mojej dzisiejszej wyprawy.
Za Pyrzycami - w dali cel wyprawy
© Cerberiiusz
Na wyjeździe z Okunicy wjeżdżam na drogę z płyt betonowych, która później przekształca się w polną drogę...
Droga nad Miedwie
© Cerberiiusz
...aby powoli znikać w nadjeziornych chaszczach. 
Droga nad Miedwie
© Cerberiiusz
W końcu droga kończy się około 100 metrów przed jeziorem. Niestety, nad sam brzeg zbiornika nie docieram. :( Ale wkońcu nie chodzi o to aby króliczka złapać... Następnym razem z innej strony dam radę.
Zachód nad Jeziorem Miedwie
© Cerberiiusz
Nad brzegiem jeziora zrobiłem sobie około godzinny postój na podziwianie zachodu, różnych zwierzątek, robienie zdjęć...
Nadjeziorna fauna
© Cerberiiusz
We wnętrzu
© Cerberiiusz
Ślimak, ślimak ....
© Cerberiiusz
Bezwstydnicy
© Cerberiiusz
Cerberiusz kontempluje przyrodę nad Jez. Miedwie
© Cerberiiusz
Podczas dojazdu nad jezioro udało mi się całkiem blisko pojechać do sarny, lecz nie zdążłem zrobić jej zdjęcia. Druga sarna wystraszyła się jakieś 3-4 metry ode mnie w czasie przedzierania się już piechotą w stronę jeziora. Nieźle się schowała w trzcinach. Swoją drogą i ja się przy tym nieźle strachu najadłem.
Jak tylko opuściłem drogę dojazdową nad jezioro, to asfaltem już do samego końca. Z drogi na Stargard skierowałem się w stronę Starego Przylepu. Tak jadąc widziałem już dużą ilość skoszonych zbóż na polach. Zapewne żniwa są już na półmetku. To z kolei oznacza jesień, a później nielubianą przeze mnie zimę. Bez żadnych przygód kontynuowałem wycieczkę. Przejeżdżałem przez kolejne miejscowości. Droga mijała mi bardzo szybko i przyjemnie, gdyż i pogoda, i temperatura były sprzyjające. Bardzo podobała mi się dębowa aleja, którę jechałem od Zaborska do Lubiatowa. Zdjęć już nie mam gdyż zapomniałem o wyjęciu aparatu. Niech to również stanowi zachętę dla was aby wybrać się w te rejony.
Byłem zdziwiony, gdyż ilość mijających mnie samochodów była bardzo mała. W takich warunkach można się wycieczkować. Same auta zaczęły się pojawiać dopiero na drodze krajowej nr3, ale nie stanowiły problemu. Miałem do samego hotelu do dyspozycji ścieżkę rowerową. 
Bliski koniec
© Cerberiiusz
Do samego hotelu dociera tuż przed 22, a więc moja wycieczka trwała prawie 3 godziny. Tej nocy rower spał razem ze mną w pokoju. :D
Tylko ty i Ja
© Cerberiiusz
I tradycyjnie na zakończenie mapka wycieczki:
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Trek 6000
- Aktywność Jazda na rowerze
Brak czasu
Środa, 4 sierpnia 2010 · dodano: 04.08.2010 | Komentarze 0
Dziś już 4 sierpnia, a ja nie miałem czasu nawet kilku kilometrów popedalić. Ale w tym czasie powstał nowy domek dla moich dwóch kółek.
Jeśli pogoda i szczęście dopisze to jutro czeka mnie wycieczka w okolicach Pyrzyc. Mniej więcej trasa wyznaczona.
